Tekst: Kamil Żurek | Foto: Lukáš Duspiva
Znamy się z pracy już od wielu lat, ale dzisiaj chciałbym opowiedzieć o tym, czym zajmuję się po godzinach pracy.

Od młodości fascynowała mnie historia. Z czasem zacząłem dostrzegać, jak ogromne bogactwo kryje się w naszym regionie – dawnym Księstwie Cieszyńskim (Teschinensis Ducatus). To ziemia o niezwykle głębokiej i wielowarstwowej przeszłości. Wystarczy zejść z utartej ścieżki, by zrozumieć, że historia jest tu nadal obecna.
Należę do Polskiego Związku Eksploratorów, a równocześnie staram się otworzyć własne stowarzyszenie, które pozwoliłoby jeszcze szerzej działać i integrować osoby o podobnych zainteresowaniach.
Nie traktuję tego jak działalności zawodowej. To hobby, pasja i sposób spędzania wolnego czasu z pożytkiem – dla siebie i dla pamięci o przeszłości.
Każde znalezisko opowiada swoją historię
Wojskowy guzik to fragment życia konkretnego żołnierza – ktoś go nosił, być może zgubił w biegu, a może w chwili napięcia. Stara moneta to ślad kupca albo zwykłego człowieka, który mógł zgubić ją podczas postoju lub krótkiego odpoczynku w drodze. Te drobne przedmioty pozwalają na moment zatrzymać się i pomyśleć o ludziach, którzy byli tu przed nami.
Zanim wyruszę w teren, lubię się przygotować. Sprawdzam mapy, czytam literaturę, szukam informacji o miejscu. Często wsłuchuję się też w opowieści starszych ludzi – niejednokrotnie świadków historii. Ich wspomnienia potrafią powiedzieć więcej niż niejeden dokument.
Im więcej się dowiaduję, tym mocniej widzę, jak rozbudowany i wielowątkowy jest to temat. Wielowiekowa historia naszej ziemi pokazuje, jak wiele warstw kryje się pod pozornie zwyczajnym krajobrazem. To właśnie napędza mnie do dalszego poznawania tych tajemnic i rozwijania się w tym kierunku. Ogromną satysfakcję daje mi nie tylko sama wiedza, ale również możliwość zobaczenia jej na własne oczy, a czasem nawet dotknięcia – i dzielenia się nią z innymi.
Z moją pasją naturalnie łączy się bushcraft (umiejętności potrzebne do przebywania i przetrwania w naturze), który nie jest mi obcy. Myślę, że to zostało jeszcze z dzieciństwa i służby wojskowej – jak każdy chłopak lubiłem żołnierzyki i klimat przygody. Dziś umiejętności radzenia sobie w terenie, orientacji w lesie i samodzielności bardzo pomagają mi podczas wypraw.

Jestem również operatorem drona. Niejednokrotnie pomógł mi on w eksploracji większych obszarów – szczególnie w głębszych partiach gór, z dala od codziennego zgiełku miasta i zatłoczonych szlaków. Dzięki niemu mogę spojrzeć na teren z innej perspektywy, lepiej zrozumieć ukształtowanie przestrzeni, a przy okazji jeszcze mocniej dostrzec piękno naszego regionu – przede wszystkim natury.
Oczywiście nie ograniczam się tylko do najbliższej okolicy. Jeśli czas i warunki pozwalają, chętnie wybieram się w inne części Polski, a czasem także za granicę. Historia nie kończy się na granicy księstwa.
To, co dla niektórych może wydawać się nietypowe, dla mnie jest formą odpoczynku. Niejednokrotnie po nocnej zmianie, kiedy inni wracają do ciepłego łóżka, ja już o ósmej rano jestem w drodze na wyprawę. Właśnie tam, blisko natury, naprawdę odpoczywam.
Z dala od ekranów i sztucznego światła wzrok wreszcie odpoczywa, a myśli zaczynają płynąć swobodniej. Cisza lasu potrafi uporządkować więcej niż niejeden weekend spędzony na kanapie przed telewizorem czy oglądając podróżników na YouTube. Bo czasem zamiast patrzeć, jak inni odkrywają świat, warto po prostu wyjść z domu i zrobić to samemu.
Nie każdy wyjazd kończy się odkryciem – i dobrze. Najważniejsze jest samo bycie w terenie, kontakt z naturą i świadomość, że wszyscy jesteśmy częścią tej nieustannie piszącej się historii. A kiedyś to my staniemy się jej rozdziałem – i to od nas zależy, jak zostaniemy zapamiętani.
To koniec mojej historii, którą dziś dla Was przygotowałem. Nie było łatwo przelać to wszystko na papier, ale myślę, że było warto. Może ktoś spojrzy dzięki temu na swoje otoczenie inaczej. Może dostrzeże coś wyjątkowego, co go również zaciekawi.
A jeśli masz kawałek swojej ziemi i zastanawiasz się, co może skrywać – już wiesz, do kogo się zgłosić. Chętnie dowiem się tego razem z Tobą.





