Tekst: Izabela Cziommer Kateřina Czempková | Foto: Lukáš Duspiva
W dzisiejszym wywiadzie przedstawiamy wam Izabelę, która w tym roku świętuje dziesięciolecie pracy w FINIDRze. Jeśli jej nie znacie, to jest to zawsze chętna do pomocy, pozytywna i niezawodna koleżanka. Rozmawialiśmy nie tylko o pracy, ale także o jej zamiłowaniu do książek, czasie wolnym i, co zaskakujące, o odrobinie adrenaliny.

Iza, w tym roku obchodzisz dziesięciolecie pracy w FINIDRze. Jak postrzegasz ten czas?
Nawet nie przyszło mi do głowy, że minęło już dziesięć lat. Cieszę się, że jestem tu już tak długo. Z jednej strony to długi okres, ale jednocześnie mam wrażenie, że wciąż jest tu miejsce na naukę nowych rzeczy. Ciągle pojawiają się nowości, więc zdecydowanie nie czuję się jak jakiś „doświadczony” pracownik.
Pamiętasz jeszcze swoje początki?
Bardzo dobrze je pamiętam, bo było to niezłe przeżycie. Zaczęłam pracę w środku sezonu, więc koledzy mieli mnóstwo zajęć, dlatego pomagałam też w produkcji przy pracach ręcznych. Paradoksalnie okazało się to bardzo korzystne. Dzięki temu miałam okazję przyjrzeć się produkcji z bliska, obserwować powstawanie książki od początku aż do ostatecznej postaci, co bardzo pomogło mi również w mojej dalszej pracy. Pamiętam także kolegę Otę Švrčka, który wdrażał mnie w kwestie techniczne. Obecnie jest już od kilku lat na emeryturze. Mimo że wszyscy mieli mnóstwo pracy, zawsze mi pomagali i wykazywali się cierpliwością. Myślę, że bez tego wsparcia początki byłyby o wiele trudniejsze.
Jak opisałabyś swoją pracę na pozycji konsultant obsługi klienta komuś, kto nie ma pojęcia, na czym ona polega?
Pełnimy rolę pośrednika między klientem a firmą. Zajmujemy się zleceniem od samego początku do końca, czyli od zapytania ofertowego, poprzez przygotowanie oferty cenowej i wprowadzenie zlecenia do systemu, aż po komunikację w trakcie całej produkcji i późniejszą wysyłkę. Jeśli ktoś w firmie ma pytania, to my się nimi zajmujemy lub w razie potrzeby zwracamy się do klienta. Jesteśmy w stałym kontakcie z obiema stronami, dużo rozmawiamy przez telefon, odpowiadamy na e-maile, ustalamy szczegóły. Można powiedzieć, że przez cały czas „dbamy” zarówno o zlecenie, jak i o klienta.
Czy miałaś podobne doświadczenia jeszcze przed rozpoczęciem pracy w FINIDRze?
Tak, pracowałam jako handlowiec w branży wentylacji. Sprzedawałam filtry. Była to jednak zupełnie inna praca – dużo podróżowałam po całych Czechach i Słowacji. Ciekawe jest to, że pewnego razu przyjechałam nawet do FINIDRu jako dostawca. Już wtedy pomyślałam sobie, że chciałabym tu pracować. Bardzo lubię książki, więc była to dla mnie wymarzona praca. Kiedy później zobaczyłam ogłoszenie o naborze do działu obsługi klienta, od razu złożyłam podanie i udało się.
Jak i gdzie uczyłaś się języka czeskiego i co najbardziej pomogło ci pokonać barierę językową?
Studiowałam język czeski na uniwersytecie w Bielsku-Białej, ale mówić nauczyłam się dopiero w praktyce. Ponieważ mieszkam niedaleko granicy, a w domu zawsze mówiono trochę „po naszemu”, było mi łatwiej. Na początku ważne było dla mnie, żeby nie bać się błędów. Zawsze mówię innym: śmiało się ze mnie śmiejcie, jeśli coś źle powiem, ale wyjaśnijcie mi dlaczego, żebym następnym razem mogła się poprawić. Trzeba zachować trochę zdrowego dystansu i nie brać tego do siebie. Bardzo pomogło mi też czytanie czeskich książek.

Jak twoim zdaniem zmienił się FINIDR w ciągu tych dziesięciu lat?
Bardzo. Firma rozrosła się zarówno pod względem wielkości, jak i liczby pracowników. Zmieniły się systemy, procesy i sposób pracy. Wcześniej sezon był wyraźnie wyodrębniony, dziś praca jest bardziej rozłożona na cały rok, choć od końca sierpnia nadal mamy do czynienia z bardziej intensywnym okresem. W miarę rozwoju firmy musimy nieustannie uczyć się nowych rzeczy i dostosowywać się do zmian. Z jednej strony jest to wymagające, ale z drugiej strony sprawia, że pozostajemy czujni.
Co najbardziej podoba ci się w twojej pracy?
Najbardziej podoba mi się to, że efektem pracy jest książka. Książki są dla mnie naprawdę ważne. Od dzieciństwa lubię czytać. Kiedy kończę jedną książkę i nie mam kolejnej pod ręką, prawie się stresuję. Poza tym lubię kontakt z klientami. Klienci z Czech są bardzo mili i otwarci. Często zdarza się, że dziękują za dobrze wykonaną pracę, co naprawdę sprawia radość.
A co z tymi mniej przyjemnymi aspektami pracy?
Czasami zajmujemy się rozwiązywaniem problemów lub reklamacji, ale to tylko niewielka część naszej pracy. Większość komunikacji ma charakter pozytywny. Stres w pracy na pewno się pojawia, ale zazwyczaj postrzegam go jako coś pozytywnego – raczej mnie motywuje, niż wyczerpuje.
Porozmawiajmy też o sprawach poza pracą. Jak spędzasz wolny czas?
Mam sześcioletnią córkę i spędzamy ze sobą dużo czasu. Staramy się prowadzić aktywny tryb życia – jeździmy na rowerach, chodzimy na wycieczki w Beskidy, mamy psa, więc wychodzimy na spacery. Sport jest dla mnie ważny, ponieważ w pracy spędzamy wiele godzin przed komputerem. I oczywiście lubię czytać. Książki nadal są częścią mojego życia. Niedawno odkryłam audiobooki, więc teraz mogę połączyć ruch z „czytaniem”.
Iza, jest coś, czego twoi koledzy i koleżanki pewnie by się nie spodziewali?
Lubię adrenalinę. Wypróbowałam paralotniarstwo i skoki spadochronowe. Dostałam kiedyś takie prezenty i było to wspaniałe przeżycie. Paralotniarstwo jest nieco spokojniejsze, chętnie bym do tego wróciła, ale jestem już mamą i nie chcę tak ryzykować. Lubię też karuzele i kolejki górskie. Czasami potrzebuję takiej adrenaliny.
Jak to wygląda u was w domu?
Mieszkamy w domu na wsi. Mamy ogród, w którym latem uprawiamy pomidory i warzywa, truskawki, maliny, a także mamy sporo drzewek owocowych. Nie jest to moje główne hobby, ale sprawia mi to radość.
Zbliża się lato. Jakie macie plany?
W maju byliśmy już na wakacjach na Krecie, więc nasze główne wakacje mamy już za sobą. Ale na pewno wybierzemy się na jakieś krótsze wycieczki w góry. Chciałabym też pojechać na kilka dni nad Bałtyk. Lubię to miejsce. Podobają mi się szerokie, piaszczyste plaże i spokojniejsze zakątki. Zobaczymy, czy się uda.
Co chciałabyś na koniec przekazać kolegom?
Cieszcie się latem po swojemu, odpocznijcie i nabierzcie sił. A przede wszystkim nie porównujcie się z innymi. Niech każdy spędza wolny czas tak, jak mu to odpowiada.

Izabela Cziommer
specjalista ds. obsługi klienta
Co najbardziej cenię u współpracowników?
chęć pomocy i poczucie humoru
Moja ulubiona książka
Saga o Wiedźminie, polskiego autora A. Sapkowskiego
Kawa czy herbata?
bez obu nie wyobrażam sobie dnia
Moje wymarzone wakacje
trochę morza, trochę gór, trochę odpoczynku, trochę przygody
Ostatnio największą radość sprawiło mi
kiedy córka mnie objęła i powiedziała, że jestem fajną mamą





