Tekst: David Prymus
Gdzie prowadziła moja droga i dlaczego finidr?

Technologie i praca z danymi od dawna stanowią podstawę mojej kariery zawodowej. Zaczynałem w przemyśle ciężkim, w sektorze energetycznym i gospodarki wodnej, gdzie zajmowałem się zapewnieniem kluczowych procesów związanych z mediami.
Po zdobyciu doświadczenia w środowisku korporacyjnym szukałem nowych wyzwań w startupie, gdzie w niewielkim zespole zajmowaliśmy się kompleksową produkcją tekstyliów, outsourcingiem i recyklingiem. Niestety kierunek rozwoju firmy przestał odpowiadać moim oczekiwaniom, dlatego szukałem bardziej stabilnego środowiska z możliwością dalszego rozwoju.
Z tego powodu FINIDR i ponownie technologia.
Praca w FINIDRze
Ogólnie rzecz biorąc, praca w FINIDRze to wspaniała synergia dwóch światów (korporacja kontra startup). Z jednej strony firma zatrudniająca prawie 800 pracowników i osiągająca obroty rzędu 2 miliardów. Z drugiej strony firma, która w ciągu kilku tygodni stworzyła zupełnie nowy proces cięcia 3D i z powodzeniem zaprezentowała go swoim klientom na próbkach.
Realizujemy nowe zlecenia, a to stanowi naszą nową wizytówkę. Takie podejście odróżnia nas, pracowników FINIDRu, od innych. Właśnie proces cięcia 3D jest dobrym przykładem tego, jak należy nastawić swój sposób myślenia na przyszłe cele i kierunek rozwoju firmy.
Przyszłość technologii?
Jasne wytyczne z działu handlowego i pełna gotowość do produkcji. Takie zadanie brzmi właściwie bardzo prosto i w pewnym stopniu tak właśnie jest.
W przeszłości technologia przeszła kilka etapów rozwoju, które stopniowo automatyzowały procesy i prace przygotowawcze. Efektem są tytuły, które przechodzą przez poszczególne działy przy minimalnej ingerencji.
Nic dziwnego – produkujemy książki z ponad 30-letnią tradycją. Mamy ogromne doświadczenie, ale często zapominamy o tym, co najważniejsze. O tym, jak szybko się rozwinęliśmy i dokąd zmierzamy. Zadań, które wcześniej byliśmy w stanie „obejść” operacyjnie, nie da się już wykonać przy tak dużym nakładzie pracy. Systemy, które sprawdzały się
10 lat temu, stają się nieprzejrzyste. A przy ogólnej liczbie zleceń nie ma już miejsca na zastanawianie się „czy tak, czy inaczej”. Musimy mieć jasność.
Wspólna droga i ludzie
Droga ta prowadzi zawsze poprzez stopniowe doskonalenie. Jest to proces, który wymaga czasu, ale jego wyniki przełożą się na efektywność i zadowolenie pracowników. Zawsze będziemy stawać przed decyzją: „gdzie skierować klienta, aby zagwarantować efektywną wykonalność”.
Kluczem jest i będzie poszukiwanie równowagi między elastycznością a jasno określonymi zasadami, które będą chronić jakość, wykonalność, rentowność i wydajność.
Efekt cięcia 3D od razu cieszy oko. Nasze procedury nie są już tak widoczne, dlatego tym większy nacisk należy położyć na ich wysokiej jakości i przemyślane ustawienie.
Znacie japońskie Haiku?
Polecam ten utwór.
W dalszej drodze ja również staję się drogą
Matsuo Bashō





