Tekst: Dominik Vavřena
Nasza firma miała tam nie tylko własną ekspozycję, ale także możliwość nawiązania nowych kontaktów handlowych i śledzenia aktualnych trendów w branży.

Po raz pierwszy w historii naszej działalności na targach reprezentowałem FINIDR na stoisku stowarzyszenia niezależnych autorów, gdzie podczas targów kilkakrotnie prowadziłem godzinne konsultacje dla wszystkich, którzy chcieli się zatrzymać i porozmawiać o produkcji książek.
Już pierwszego dnia targów nasze stoisko cieszyło się ogromnym zainteresowaniem. Pięć wolnych stołów i jeden stolik barowy były zajęte przez cały czas.
Zespół pięciu handlowców wraz z dyrektorem handlowym odbył w ciągu dnia prawie 35 umówionych spotkań. Ci, którzy akurat nie mieli spotkań, poświęcali czas odwiedzającym, którzy przyszli obejrzeć naszą ekspozycję.
Drugiego dnia dołączyła do nas Kristina Kyjonková, handlowiec odpowiedzialna za rynek francuski, która przyjechała z pierwszej podróży służbowej we Francji prosto na drugą – do Niemiec.
W tym momencie rozpoczęła się dosłownie walka o wolne stoliki. Na szczęście wszystko się udało i przebiegło w doskonałej współpracy.
W czwartek odbyło się około 40 umówionych spotkań, a także kilka spontanicznych rozmów.
Tego samego dnia odbyło się pierwsze godzinne spotkanie doradcze FINIDRu na wspólnym stoisku niezależnych autorów, gdzie miałem zaszczyt osobiście reprezentować firmę. Przez pierwsze piętnaście minut byłem nieco zdenerwowany, ponieważ nie wiedziałem dokładnie, jak przebiega impreza. Miałem jednak wyznaczone własne miejsce, gdzie wystawiłem próbki naszych książek. Stopniowo zaczęły przychodzić autorki z pytaniami – interesowały się możliwościami uszlachetniania, stopniem trudności produkcji oraz samym procesem drukowania.
Trzeci dzień targów był dla mnie osobiście nieco spokojniejszy. Na naszym stoisku odbyło się około 19 umówionych spotkań, ale liczba odwiedzających zdecydowanie nie malała.
Ponieważ był to dla mnie ostatni dzień targów, wykorzystałem wolną chwilę, aby zejść piętro niżej i odwiedzić kolejnych wystawców.
Udało mi się nawiązać kontakt z kilkoma nowymi potencjalnymi klientami, a następnie udałem się do hali 1, gdzie czekała na mnie kolejna godzina konsultacji na wspólnym stoisku niezależnych autorów. Tym razem autorki już na mnie czekały i od razu zabraliśmy się do pracy.
Opinie były bardzo pozytywne – klienci i potencjalni klienci docenili naszą jakość i profesjonalizm, chwalili możliwości uszlachetniania i przekazywali pozdrowienia naszemu działowi obsługi klienta, który otacza ich wyjątkową troską..
W ciągu trzech dni osobiście przeprowadziłem 27 umówionych spotkań, zdążyłem przywitać się z naszymi stałymi klientami na ich stoiskach, a także przeprowadzić kilka nieplanowanych rozmów.
Na stoisku niezależnych autorów w ciągu dwóch godzin rozmawiałem z 12–15 autorkami, od których już teraz oczekujemy pierwszych zamówień.
Na koniec chciałbym podkreślić wspaniały projekt naszego stoiska, doskonałą obsługę, jaką zapewniliśmy klientom, oraz fantastyczną atmosferę, która panowała między nami.
Ogromne podziękowania należą się Lence Ďurišovej za całą pracę, od przygotowań po sam przebieg targów, Martinie Stružínskiej za gotowość do pomocy w każdej chwili, a także panom Klosowi i Drahošowi za zaufanie i wsparcie, dzięki którym mogliśmy również w tym roku zaprezentować się na największych targach książki na świecie.
Podziękowania należą się również wszystkim kolegom – bez was opinie klientów nie byłyby tak pozytywne.
Wszyscy uczestniczymy w czymś niesamowitym – tworzymy FINIDR! Dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie tego tekstu i życzę wielu kolejnych sukcesów.





