Alla Vovchenko
Kim jestem i skąd pochodzę
Zanim przyjechałam do Czech, moje życie było pełne stabilności, jasnych planów i sukcesów zawodowych. Na Ukrainie budowałam swoją karierę, zaczynając od stanowiska regionalnej analityczki handlowej, aż do krajowej menedżerki ds. marketingu handlowego w międzynarodowej firmie produkującej piwo. Miałam wysoką pozycję, pewność co do przyszłości i jasno określone cele. W wolnym czasie poświęcałam się swoim pasjom: jeździe konnej, narciarstwu górskiemu i podróżom.
Jednak pewnego dnia wszystko się zmieniło – w moim kraju wybuchła wojna, a moje miasto Bucza w obwodzie kijowskim zostało objęte okupacją.
Nowy początek w Czechach
Wraz z młodszym synem wyjechaliśmy do Czech. Trafiliśmy do ludzi, których wcześniej w ogóle nie znaliśmy, ale oni otworzyli przed nami drzwi swojego domu i swoje serca i stali się dla nas prawdziwymi aniołami stróżami. Jesteśmy im za wszystko szczerze wdzięczni.
Pierwsze miesiące były niezwykle trudne. Znajdujesz się między dwoma światami – fizycznie jesteś bezpieczny, ale serce pozostaje w domu i każdego dnia czekasz, że lada chwila wrócisz. Z czasem jednak dotarło do mnie: czas płynie i nie można po prostu czekać. Trzeba zacząć żyć.
Pierwsze kroki w drukarni FINIDR
Zaczynałam od zera, nie znając języka, od prac ręcznych. Po miesiącu dostałam szansę zastąpienia chorej koleżanki przy linii do zawieszania – i tam pozostałam przez trzy lata.
Teraz rozumiem, że ten wymagający okres bardzo mi pomógł. Było to głębokie osobiste doświadczenie, dzięki któremu lepiej poznałam samą siebie i swoje możliwości. Zrozumiałam, co w życiu jest naprawdę ważne, a co ma drugorzędne znaczenie, mimo że często przywiązujemy do tego niepotrzebnie dużą wagę.
Krok naprzód i nowa rola
Z czasem zdałam sobie sprawę, że nadszedł czas, by pójść dalej. Wysłałam CV i przeszłam proces rekrutacyjny na stanowisko kierownika zmiany. Dzisiaj moja rola wymaga elastyczności i umiejętności nawiązania dobrego kontaktu z różnymi zespołami i zmianami oraz znajdowania operacyjnych rozwiązań – każda zmiana przynosi nowe wyzwania i sytuacje. Największym wyzwaniem był i nadal jest język czeski – dobrze pamiętam chwile, kiedy bałam się nawet podnieść słuchawkę telefonu, obawiając się, że nie zrozumiem rozmówcy lub że on nie zrozumie mnie. Dzisiaj już nie odczuwam tego strachu. Drugą dziedziną, w której wciąż się uczę, są technologie. Świat browarnictwa i marketingu handlowego, w którym spędziłam prawie dwie dekady, zasadniczo różni się od niesamowitego świata poligrafii, który się przede mną otworzył. Bliska jest mi strategia firmy FINIDR – ponad 30-letnia tradycja, wysoka jakość, podejście „wszystko pod jednym dachem” oraz prawdziwy szacunek dla ludzi. Firma nie stoi w miejscu, opracowuje i wdraża nowe rozwiązania technologiczne, modernizuje wyposażenie, dba o ekologię, oszczędza i odnawia zasoby naturalne.
Na zakończenie
Jako majster staram się być liderem – kierować ludźmi z szacunkiem, szukać rozwiązań, a nie winnych, oraz przekazywać zespołowi pozytywną energię. Mam ogromne szczęście, że na swojej drodze spotykam wspaniałych ludzi, którzy mi ją ułatwiają. A FINIDR – to przede wszystkim ludzie, którzy od ponad 30 lat zamieniają marzenia w prawdziwe książki. Bardzo się cieszę, że jestem częścią tego zespołu i razem z wami rozwijam naszą produkcję.






